ESG (skrót od Emerald, Sapphire, Gold, 1978-) to tak naprawdę cztery siostry - Deborah, Marie, Renee i Valerie. Klasyczna historia - dorastającym na Bronxie dzieciakom matka kupiła instrumenty, aby zajęły się czymś pożytecznym. No i opłaciło się - siostrzyczki nagrały jeden z "fundamentalnych" dla dzisiejszej muzyki albumów. Come Away with ESG charakteryzuje się przede wszystkim nie-sa-mo-wi-tą sekcją rytmiczną - dość powiedzieć, że utwory te są chyba najczęściej samplowane przez wykonawców hip-hopowych, więc z pewnością miłośnicy "ulicznej" muzyki usłyszą znajome bity. W gruncie rzeczy, jest to mieszanina funku, post-punku i wspomnianego "hip-hopowego" rytmu, jak np. taneczne Dance czy nieco dramatyczne Chistelle. Nie polecam jednak przesłuchiwać na "okrągło" utworów, bo ekscytacja może przerodzić się w znużenie, jako, że płyta jest dość monotonna kompozycyjnie. Jednak tak czy inaczej, jest to album bardzo dobry, polecam zwłaszcza miłośnikom dance-punku (LCD Soundsystem, fuck yea).
Tracklista:
1. Come Away
2. Dance
3. Parking Lot Blues
4. You Make No Sense
5. Chistelle
6. About You
7. It's Alright
8. Moody (Spaced Out)
9. Tiny Sticks
10. The Beat
11. My Love For Youpass: tempohouse
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz