niedziela, 8 maja 2011

Bowery Electric (1995)


Bowery Electric to pierwszy album zespołu o tej samej nazwie, który został nazwany "pierwszą falą amerykańskiego shoegaze'u". Jest to jednak krzywdzące dla grupy, jako, że muzycznie ich album odbiega od, dajmy na to, słodkawego Loveless. Ich muzyka jest zdecydowanie mroczniejsza i bardziej zbliżona się do dokonań Massive Attack na Mezzanine (aczkolwiek Bowery Electric został wydany o wiele wcześniej). Mamy tu rozmytą ścianę gitar, rytmiczną perkusję, melodyjny bass i przyciszone wokale, głównie autorstwa wokalistki Marthy Schwendener. Wszystko to okraszone mrocznym, klaustrofobicznym klimatem, który odróżnia album od setek innych "szugejzów". Co bardziej "czepliwi" mogą doczepić się monotonności na płycie, głównie ze względu na powtarzany wciąż schemat "depresyjny klimat-ściana gitar-rytmiczna perkusja". Ale według mnie, to trochę tak jak z ambientem - trzeba usiąść w jakiś leniwy, spokojny wieczór, włączyć ten album i pogrążyć się w dźwięku, bez dogłębnej "analizy" każdego utworu. Nie utrudniajmy sobie życia ;). Gorąco polecam.

Link w "czytaj więcej".

Tracklista:
1. Sounds in Motion
2. Next to Nothing
3. Long Way Down
4. Another Road
5. Over and Over
6. Deep Sky Objects
7. Slow Thrills
8. Out of Phase
9. Drift Away

1 komentarz:

  1. ten kawałek co wrzuciłeś super, nie znałem ich wcześniej, trzeba będzie odrobić lekcje

    OdpowiedzUsuń