To chyba mój ulubiony album The Fall, głównie ze względu na umieszczony na nim utwór Tempo House (tak, ten, od którego wzięła się nazwa bloga). Jest to taki pośrednik między punkową zadziornością Live at the Witch Trials i artystycznym podejściem na This Nation's Saving Grace. Momentami, Perverted by Language uderza po uszach swoim ostrym brzmieniem (Neighbourhood of Infinity), by zaraz potem "uspokoić" słuchacza (Garden). Zachwyca mnie swoista "surowość" płyty; Mark E. Smith nie cacka się i zabiera nas do swojego, jakby nie powiedzieć, pokręconego i "robotniczego" świata (dość powiedzieć, że nie ma ukończonych żadnych studiów i po skończeniu szkoły całe swoje życie poświęcił The Fall, co zresztą widać po ilości wydanych płyt). Warstwa muzyczna to jednak jedno, drugą b. mocną stroną są teksty. Nieprzejrzyste, pełne gierek językowych oraz nawiązań do ówczesnych lat (album został wydany w 1983 roku), powodują, że za każdym przesłuchaniem, można odkryć coś nowego. Naprawdę polecam, ja sam uwielbiam tę płytę (jak i całe The Fall) i myślę, że wam też powinna się spodobać.
Link w "czytaj więcej"
Tracklista:
1. Eat Y'self Fitter
2. Neighbourhood of Infinity
3. Garden
4. Hotel Bloedel
5. Smile
6. I Feel Voxish
7. Tempo House
8. Hexen Definitive / Strife Knot
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz