niedziela, 28 sierpnia 2011

Tame Impala EP (2008)


Kiedyś zamieściłem tu ich pełnoprawny album (Innerspeaker), teraz czas na ich debiutancką EPkę. Od LP różni go głównie charakterystyka dźwięku - na Innerspeaker pełno było lekkich melodii, bardziej przypominało to dream pop z nutką psychodelii. Za to na EPce, australijczycy z Tame Impala zaserwowali nam klasyczny psych-rock z lat '60, wystarczy zresztą przesłuchać zamieszczony wyżej utwór. Nawet jakość dźwięku jest typowo "sixties", co tylko dodaje smaczku muzyce.

Link w "czytaj więcej".


6 komentarzy:

  1. muzyczny kolaż? wtf, przestańcie sobie wymyślać własne słowa klucze, które w zasadzie nic nie znaczą... jak mam to niby rozumieć? kolaż w muzyce? woot

    OdpowiedzUsuń
  2. nioe zniechecaj sie do blogowania jednak

    OdpowiedzUsuń
  3. no, ale w sumie to racja, pustosłowie takie

    OdpowiedzUsuń
  4. ba nie chciałem zniechęcać, blog i tak dobry, tzn lepszy od paru innych

    OdpowiedzUsuń
  5. btw. "Kolaż dźwiękowy to analogiczne zastosowanie zestawu nagrań muzycznych lub "z natury", samplingu, czy innej kompozycji lub wykonań typu live o charakterze dźwiękowym lub głosowym."
    a niech cię chuj, jest coś takiego

    OdpowiedzUsuń