Kolejna pozycja z wysokiej jakości dyskografii The Cure (oczywiście ograniczając się tylko do lat '80... niestety). Faith jest dość podobne do swojego poprzednika, przepełnionego chłodem Seventeen Seconds. Muzycznie jest praktycznie tak samo - dominują syntezatory i bas, tylko perkusja nadaje tutaj jakikolwiek rytm. Jeśli jednak chodzi o klimat, jest zupełnie inaczej. Jest żywiej, bardziej emocjonalnie i czasem nawet agresywnie (Doubt). Ponad wszystkie wybijają się takie utwory, jak All Cats Are Gray - spokojny, lecz niesamowicie klimatyczny i wyciszający, czy przejmująco smutne The Funreal Party, człowieka przechodzą czasem dreszcze (również idealna piosenka do płaczu, heh); singlowe Primary jest dość "neutralne", a całą płytę kończy epickie (tak, wiem, że w języku polskim nie ma tego słowa, wypad poloniści) Carnage Visors, które jest soundtrackiem do filmu puszczanego podczas ówczesnej trasy koncertowej (więcej info na ten temat tutaj, po angielsku); niemal 30 minut mrocznego, muzycznego transu. Względny spokój jednak zostanie w niedalekiej przyszłości porzucony na rzecz muzycznego "ataku" na szeroką skalę - Pornography.
Link w "czytaj więcej".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz